Przy grobie porucznika Jana Wróbla spotkali się mieszkańcy i uczniowie

Przy grobie porucznika Jana Wróbla spotkali się mieszkańcy i uczniowie

Najpierw modlitwa, potem kwiaty i znicze przy mogile żołnierza, który oddał życie za niepodległą Polskę. W Męcinie podczas uroczystości patriotycznej spotkali się przedstawiciele gminy, mieszkańcy, nauczyciele oraz uczniowie. Wspomnienie porucznika Jana Wróbla połączyło historię wojny polsko-bolszewickiej z pamięcią o miejscowych ludziach, którzy walczyli za ojczyznę.

  • Męcina oddała hołd żołnierzowi spod Warszawy
  • Od oszczędności na wyjazd do walki z bolszewikami
  • Mogiła odrestaurowana dzięki mieszkańcom

Męcina oddała hołd żołnierzowi spod Warszawy

Uroczystość odbyła się 15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego, przy grobie porucznika Jana Wróbla. W spotkaniu uczestniczyli wójt gminy Limanowa Jan Skrzekut, radny Adam Ryś, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Męcinie Grzegorz Krzak, uczniowie szkół podstawowych nr 1 i 2 wraz z opiekunami oraz mieszkańcy miejscowości.

Modlitwę za porucznika Wróbla i wszystkich poległych za ojczyznę poprowadził proboszcz, ksiądz Witold Machalski. Zebrani przypomnieli także najważniejsze wydarzenia z 1920 roku i znaczenie ofiary osób, które w obronie młodego państwa gotowe były poświęcić własne życie.

Władze samorządowe i przedstawiciele szkoły złożyli wiązanki kwiatów, a uczniowie zapalili znicze. W uroczystości uczestniczyła również Janina Firlej, od lat zaangażowana w zachowanie pamięci o poruczniku.

Wójt Jan Skrzekut podziękował mieszkańcom, rodzinie zmarłego, radnym, duchownemu oraz pracownikom i uczniom Szkoły Podstawowej nr 1 w Męcinie. Szczególne słowa skierował do Janiny Firlej, której przypisał wyjątkową troskę o mogiłę i pamięć o Janie Wróblu.

„Wasza obecność i zaangażowanie są pięknym świadectwem tego, że historia i wartości patriotyczne pozostają ważne także dla młodego pokolenia”.

Obecność uczniów ma znaczenie nie tylko podczas samej uroczystości. Dzięki temu młodzi mieszkańcy poznają historię osoby związanej z Męciną i widzą, że pamięć o bohaterach może być pielęgnowana także poza podręcznikami. Organizatorzy podkreślali również, że z roku na rok przy grobie pojawia się coraz więcej osób.

Od oszczędności na wyjazd do walki z bolszewikami

Jan Wróbel urodził się w 1897 roku w Pisarzowej. Gdy miał pięć lat, został sierotą. Razem z dwojgiem rodzeństwa trafił pod opiekę krewnych z Męciny – Wojciecha i jego rodziny. Opiekunowie wychowywali w sumie siedmioro dzieci.

Jan ukończył gimnazjum w Nowym Sączu, a później pracował w Urzędzie Skarbowym. Po wybuchu I wojny światowej sytuacja rodziny stała się trudniejsza. Wojciech Lupa został powołany do armii austriackiej, a jego żona zajmowała się gospodarstwem i dziećmi.

Młody Wróbel odkładał pieniądze na wyjazd do Ameryki. Jego plany zmieniła wojna polsko-bolszewicka. Latem 1920 roku Armia Czerwona ruszyła w kierunku Warszawy, a społeczeństwo odpowiedziało na apel władz o wsparcie obrony kraju. Jan przekazał swoje oszczędności na fundusz narodowy, a następnie zgłosił się do wojska.

Służył w 5. Pułku Piechoty Wojska Polskiego. Walczył w Bitwie Warszawskiej, gdzie został lekko ranny. Po krótkim pobycie w domu wrócił do jednostki i brał udział w walkach na Litwie. Niedługo przed zawieszeniem broni odniósł ciężkie rany. Zmarł pod Karelicami koło Nowogródka.

Przed śmiercią poprosił dowódcę, by pochowano go w rodzinnej Męcinie. Jego pogrzeb odbył się 4 kwietnia 1921 roku, w Niedzielę Wielkanocną. Ceremonię prowadził ówczesny proboszcz, ksiądz Fasuga, który mówił:

„Szanujmy wolność i módlmy się za bohaterów. Jeśli komu droga otwarta do nieba, tym, co służą Ojczyźnie”.

Trumnę złożono na środku miejscowego cmentarza z wojskowymi honorami.

Mogiła odrestaurowana dzięki mieszkańcom

Do 1998 roku ziemnym grobem Jana Wróbla opiekowała się rodzina. Później, dzięki staraniom mieszkańców Męciny, mogiłę odrestaurowano. Przy wsparciu Urzędu Gminy Limanowa powstał nowy pomnik.

Na jego płycie umieszczono wizerunek orła używanego przez Wojsko Polskie w latach 1919–1920. Dzisiejsze uroczystości przy grobie przypominają więc nie tylko życiorys jednego żołnierza, ale także o tym, że miejsce pochówku i lokalna historia przetrwały dzięki opiece rodziny, mieszkańców, samorządu i szkoły.

na podstawie: Urząd Gminy Limanowa.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji