Goście z Jarocina odkryli Zagórzańskie Dziedziny. Wystarczył jeden dzień

FOT. Urząd Gminy Mszana Dolna
W górach wokół Mszany Dolnej zwykła wizyta studyjna zamieniła się w spotkanie, które zostawiło po sobie coś więcej niż tylko dobre wrażenia. Delegacja z gminy Jarocin przyjechała tu odpocząć, zobaczyć nowe miejsca i złapać oddech od codzienności. Zamiast pośpiechu pojawił się spacer, panorama, biesiada i rozmowy, które toczyły się długo po kolejnym punkcie programu.
- Na Śnieżnicy czas zwolnił, a rozmowy wyszły przed plan
- Biesiada, polonez i droga pieszo zamiast wygodnej przejażdżki
- Niedzielna msza domknęła spotkanie mocnym, rodzinnym akcentem
Na Śnieżnicy czas zwolnił, a rozmowy wyszły przed plan
Grupa trafiła do Zagórzańskich Dziedzin nieprzypadkowo. Jak wynika z relacji, impuls dała mieszkanka gminy Jarocin, która wcześniej sama odwiedziła ten teren podczas wizyty studyjnej i wróciła z rekomendacją, by zobaczyć go na własne oczy. W efekcie goście znaleźli się w miejscu, gdzie krajobraz Beskidu Wyspowego i Gorców nie potrzebuje wielu słów, bo sam robi pierwsze wrażenie.
Zakwaterowanie wybrano w Młodzieżowym Ośrodku Rekolekcyjno–Rekreacyjnym na Śnieżnicy. Już sam spacer do ośrodka nadał całemu pobytowi spokojniejszy rytm. Ławki przy szlaku, chwila na kawę i wiosenna zieleń sprawiły, że program nie przypominał odhaczania atrakcji, lecz raczej powolne odkrywanie miejsca, w którym łatwo zatrzymać się na dłużej.
Do grupy dołączył później Grzegorz Kubowicz, Zagórzański Informator Turystyczny. Po obiedzie poprowadził gości na Widlatą Górę, a po drodze otwierały się kolejne punkty widokowe i kolejne tematy do rozmów. Ważnym przystankiem była górna stacja Kasina Ski & Bike Park, gdzie panorama działa równie mocno jak sama opowieść o okolicy. Na trasie pojawili się też paralotniarze ze Stowarzyszenia Paralotniarzy Beskidu Wyspowego, a widok lotów nad polaną dopełnił ten dzień mocnym, ale naturalnym akcentem.
Biesiada, polonez i droga pieszo zamiast wygodnej przejażdżki
Wieczorem program skręcił w stronę kultury i tradycji. W Olszówce, w bacówce położonej w urokliwym miejscu, Stowarzyszenie Miłośników Kultury Góralskiej Pod Cyrlom przygotowało Biesiadę Zagórzańską. Na stole pojawiło się lokalne jedzenie, w tle wybrzmiewała muzyka, a do tego doszły tańce i śpiew, czyli to, co w takich chwilach najłatwiej buduje wspólny nastrój.
Sporo emocji wzbudził zagórzański polonez, nazywany tu krokiem „Konia”. To właśnie przy nim najlepiej widać, że regionalny taniec nie jest muzealnym eksponatem, ale żywą częścią tutejszej tożsamości. Goście szybko podchwycili klimat, a własne przyśpiewki tylko podkręcały atmosferę i wywoływały szczery śmiech przy stole.
Nie zabrakło także konkretnych smaków. Na uczestników czekały gorczańskie sery podpuszczkowe od Iwoniki Kubik, a wcześniej była nawet przejażdżka wozem po polnej drodze. Tyle że na Gruszowcu, przy znanym „Barze pod cyckiem”, wybrano inny finał: zamiast wygodnego przejazdu część drogi do noclegu pokonano pieszo. Po takim dniu sen przyszedł podobno szybko.
Niedzielna msza domknęła spotkanie mocnym, rodzinnym akcentem
Następnego dnia wszystko wyraźnie przeniosło się jeszcze bliżej lokalnej tradycji. Podczas uroczystej mszy świętej świątynia wypełniła się paradnie ubranymi Góralami Zagórzańskimi. Wśród strojów szczególną uwagę zwracały ubrania, w których chodził Stanisław Ciężadlik, a jego wnuk Tomek zagrał na basach wykonanych przez dziadka. Taki obraz mówi więcej o ciągłości regionu niż niejeden wykład o dziedzictwie.
W liturgii uczestniczyli również goście, którzy włączyli się w śpiewy i czytania. Eucharystii przewodniczył ksiądz dyrektor Dariusz Czapnik, a całość miała wyraźnie wspólnotowy charakter. W relacji pojawia się też ważny szczegół: rozmowa o tym, że Matka Boża Śnieżna czczona jest również w miejscu, z którego przyjechali goście, dołożyła do tej wizyty jeszcze jeden mocny wspólny punkt.
To właśnie on wybrzmiał najmocniej. Niewielka grupa przyjechała tu na krótko, a wyjechała z poczuciem, że w Zagórzańskich Dziedzinach nie chodzi wyłącznie o ładny krajobraz. Liczą się ludzie, którzy potrafią opowiedzieć miejsce przez smak, muzykę, drogę i zwyczajny, uważny kontakt. I właśnie dlatego taki wyjazd nie kończy się na jednym dniu.
na podstawie: Urząd Gminy Mszana Dolna.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy Mszana Dolna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
![]()
Ostatnie Artykuły

Muzyka sakralna zabrzmi w bazylice. Koncert na 60-lecie koronacji

Kanalizacja przy Starodworskiej gotowa. Inwestycja kosztowała 385 tys. zł

Bezpłatna mammografia w Limanowej. Znamy termin i miejsce

Diagnoza i terapia zaburzeń rozwojowych. Konferencja w Mszanie Dolnej

Bezrobocie w powiecie limanowskim rośnie. 3756 osób w rejestrze

Gorce i Beskid Wyspowy na lotnisku. Nafciaki ruszają w świat

Sześć kategorii i otwarte zgłoszenia. Małopolska szuka turystycznych perełek

Wróżki, czarownice i filmowy powrót - wrześniowe Kino dla Pań

Policjanci z Limanowej sprawdzali drogę do szkoły. Ważne zasady dla uczniów

Cztery trasy pod Modynią. Bieg poprowadzi zawodników przez trzy szczyty

Dlaczego jedne lokalne artykuły zdobywają tysiące odsłon, a inne znikają po publikacji?

Siedem dmuchańców i bieg z przeszkodami dla dzieci w Limanowej

Wojskowa asysta i salwa honorowa. Tak uczczono pamięć poległych w Kasinie Wielkiej

Limanowska Słaza wraca na scenę. Ruszyły zgłoszenia
Przydatne dane teleadresowe
- Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej - kontakt, godziny i obsługa klienta
- Centrum Kształcenia Zawodowego w Limanowej - Filia nr 4 w Mszanie Dolnej - kontakt i oferta
- Biblioteka Publiczna Gminy Jodłownik - filie, godziny, karta biblioteczna
- Prokuratura Rejonowa w Limanowej - kontakt, godziny, zawiadomienie o przestępstwie
- Urząd Gminy Łukowica - kontakt, godziny i opłaty lokalne
- Centrum Kształcenia Zawodowego w Limanowej - Filia nr 2 w Tymbarku
