Śnieg w kwietniu nie zatrzymał leśnej lekcji pod Kostrzą

Śnieg w kwietniu nie zatrzymał leśnej lekcji pod Kostrzą

W Zagórzańskich Dziedzinach wiosna musiała jeszcze chwilę poczekać, bo 10 kwietnia krajobraz przywitał uczestników bielą. Mimo tego leśna wyprawa nie zamieniła się w plan awaryjny ani na moment. Zamiast tego był szlak, rozmowy w terenie i lekcja, która pokazała las od strony rzadko widocznej dla zwykłego spacerowicza. Po drodze pojawiły się też niespodzianki: kwitnące sady, ślady historii i schronienie dla nietoperzy ukryte tuż pod drzewami.

  • Pod Kostrzą las pokazał się jako miejsce nauki, nie tylko spaceru
  • Ciecień odsłonił drugie oblicze lasu i schronienie dla nietoperzy
  • Szczyrzyc i Wiśniowa dołożyły do wyprawy ślady pamięci

Pod Kostrzą las pokazał się jako miejsce nauki, nie tylko spaceru

Punktem wyjścia był parking leśny „Kostrza”, przygotowany tak, by nie był tylko miejscem postoju. Obok stanęła stylowa wiata wypoczynkowa, wyznaczono też miejsce na ognisko. To właśnie stąd rozpoczęła się kolejna wyprawa edukacyjna zorganizowana przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Krakowie , Nadleśnictwo Limanowa oraz Zuzannę Długosz vel Babę z Gór.

W terenie spotkali się leśnicy, przewodnicy i osoby zajmujące się turystyką, a powitanie poprowadzili Kacper Bierowiec z RDLP w Krakowie i Aleksandra Radziszewska. Ze strony Nadleśnictwa Limanowa trasę na górę Kostrzę oprowadzali Magdalena Tomasiewicz i Łukasz Adamczyk. To oni pokazali, jak patrzeć na las nie jak na tło wycieczki, lecz jak na żywy organizm, który trzeba rozumieć i chronić.

Rozmowy krążyły wokół bioróżnorodności, odnowień drzewostanów, gospodarki leśnej i sposobów udostępniania lasu ludziom. Ważnym wątkiem były też nowe technologie, z których korzystają leśnicy nie tylko podczas edukacji, ale także przy monitoringu terenów i ocenie stanu drzew. Właśnie taki szczegół daje wyobrażenie, jak bardzo współczesna praca w lesie łączy tradycję z techniką.

Wspinaczka prowadziła do szczytu zwanego „Zielonym wielorybem”. Po drodze nie brakowało tropów zwierząt, a przy okazji pojawił się też widok na wiosnę, która mimo kapryśnej pogody już wyraźnie dawała o sobie znać. W tle przewijał się również krajobraz sadów i kwitnących czereśni na miedzach, przypominający o lokalnej tradycji sadowniczej i o inż. Józefie Marku związanym z Mszaną Dolną, którego prace miały duży wpływ na rozwój tego regionu.

Ciecień odsłonił drugie oblicze lasu i schronienie dla nietoperzy

Kolejny przystanek przeniósł uczestników na parking leśny Ciecień. Tam czekał już zapach pieczonych kiełbasek i leśniczy Stanisław Twaróg, a wspólny posiłek szybko zamienił się w spokojną wymianę doświadczeń. Takie chwile są w tej wyprawie równie ważne jak same wykłady w terenie — pozwalają oswoić wiedzę, dopytać o szczegóły i zobaczyć, jak wiele pracy kryje się za dobrze urządzonym miejscem w lesie.

Największe zaskoczenie czekało jednak tuż obok. Przy lesie wzniesiono obiekt, który z daleka mógłby uchodzić za nietypowy noclegowy pawilon. Uczestnicy wyprawy, przyzwyczajeni do turystycznych skojarzeń, trafili jednak na coś zupełnie innego. To schronienie dla nietoperzy, jednych z najcenniejszych sprzymierzeńców leśników.

Maksymilian Przepiórka wyjaśnił, że budowla ma dwie części — jedną widoczną nad ziemią i drugą, większą, ukrytą pod nią. Taki obiekt nie powstał przypadkiem. Nietoperze pomagają utrzymać równowagę w ekosystemie, dlatego ich obecność ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać podczas zwykłego spaceru. To właśnie jeden z tych momentów, kiedy las przestaje być dekoracją, a staje się dobrze działającym, złożonym systemem.

Szczyrzyc i Wiśniowa dołożyły do wyprawy ślady pamięci

Droga powrotna również nie była zwyczajna. W Szczyrzycu uczestnicy zobaczyli szkołę noszącą imię Władysława Orkana, wzniesioną w miejscu wcześniejszego budynku. Na ścianach zostały ślady po ostrzale z czasów drugiej wojny światowej, a obok dało się dostrzec zabytkową kaplicę i cmentarz z I wojny światowej. Przejazd uzupełniły także odnowione przez Grzegorza znaki szlaków turystycznych oraz synagoga w Wiśniowej.

Takie wyprawy pokazują region w pełniejszym świetle. Nie tylko przez drzewa, ścieżki i punkty widokowe, ale też przez historię, która zostaje w terenie niczym cichy zapis dawnych wydarzeń. Właśnie dlatego edukacyjna trasa z leśnikami wybrzmiała szerzej niż zwykłe spotkanie w plenerze — połączyła przyrodę, turystykę i pamięć o miejscach, które łatwo minąć, a trudno naprawdę poznać.

na podstawie: Gmina Mszana Dolna.