Limanowska cheerleaderka wróciła z brązem z mistrzostw świata

Limanowska cheerleaderka wróciła z brązem z mistrzostw świata

FOT. UM Limanowa

W Orlando polska drużyna stanęła na podium, a w tym wyniku wyraźnie widać także Limanową. Lidia Jankoś, zawodniczka Stars Cheer, wystąpiła w barwach Team Poland i razem ze składem złożonym z zawodniczek Fragolin Krosno oraz Sparty Kraków sięgnęła po trzecie miejsce na mistrzostwach świata w cheerleadingu sportowym. To medal, który ma swoją wagę nie tylko sportową – taki sukces zdarzył się w polskim cheerleadingu dopiero po raz drugi w 11–letniej historii tej dyscypliny na światowym czempionacie. Za tym wynikiem stoi wiele miesięcy pracy, precyzji i dyscypliny.

  • Brąz z Orlando, który zapisze się w historii polskiego cheerleadingu
  • Limanowa miała w tym sukcesie swój wyraźny udział
  • Medal, który zostaje w pamięci na długo

Brąz z Orlando, który zapisze się w historii polskiego cheerleadingu

Na światowych matach i parkietach każdy błąd kosztuje dużo, a podium nie rozdaje się za samą ambicję. Dlatego brąz przywieziony z Orlando ma szczególny ciężar. Reprezentacja Team Poland, budowana na połączonych siłach dwóch klubów, wywalczyła miejsce w ścisłej czołówce i dopisała kolejny rozdział do historii polskiego cheerleadingu sportowego.

To wynik, który pokazuje, jak wysoki poziom trzeba dziś prezentować, by rywalizować z najlepszymi na świecie. W takim zestawieniu liczy się nie tylko efekt końcowy, ale też stabilność, zgranie i odporność na presję. Właśnie te elementy prowadzą od sali treningowej aż na międzynarodowe podium.

Limanowa miała w tym sukcesie swój wyraźny udział

Lidia Jankoś na co dzień trenuje w limanowskim Stars Cheer pod opieką Anny Mordarskiej Sukiennik. To ważny szczegół, bo pokazuje, że droga na światowe areny nie zaczyna się wyłącznie w dużych ośrodkach. Czasem prowadzi z lokalnej sali, przez tysiące powtórzeń, po chwile, które później ogląda cały sportowy świat.

W przygotowaniach do mistrzostw udział mieli także trenerzy Katarzyna Bogdanowicz z Fragolin Krosno oraz Patryk Mazur ze Sparty Kraków . Do tego dochodzi wsparcie pozostałych trenerów, rodziców, całego sztabu i sponsorów. Taki sukces zwykle nie ma jednego autora. Jest raczej wspólnym dziełem wielu osób, które w odpowiednim momencie pchają zawodniczkę i zespół w tym samym kierunku.

Medal, który zostaje w pamięci na długo

Dla samej zawodniczki i całego zespołu to nie tylko krążek do kolekcji. W źródłowym przekazie wybrzmiewa przede wszystkim doświadczenie, które trudno przecenić – start na mistrzostwach świata, stanęcie na podium i świadomość, że wielka ambicja potrafi zamienić się w namacalny wynik.

W takich momentach sport ma najbardziej ludzką twarz. Jest wzruszenie, satysfakcja i ciężar wielu tygodni, a nawet lat, które nagle mieszczą się w jednym geście, jednym ukłonie i jednym medalu. Dla Limanowej to także czytelny znak, że lokalna praca szkoleniowa może prowadzić daleko poza region.

na podstawie: Urząd Miasta Limanowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Limanowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.