Limanowianin Artur Pietrzak znów na podium!
W ubiegły weekend (11 - 12 sierpnia 2018 r.) odbyła się IV i V runda Pucharu Polski i Mistrzostw Polski w SuperEnduro. Pochodzący z Limanowej Artur Pietrzak, członek klubu BKFM-FLOW zakończył kolejne zawody na podium.
Zawody odbyły się na torze w Jeleniej Dolinie w Ogrodnikach, niedaleko Elbląga. Wśród zawodników nie mogło zabraknąć limanowianina Artura Pietrzaka , który ma na swoim sportowym koncie wygrany Puchar Polski w 2017 r.i w 2016 r.
Polecamy: Poważny wypadek na quadzie. Kierowca zabrany przez LPR [zdjęcia]
W kwalifikacji obydwu zawodów udało mu się stanąć dwa razy na podium.
-Swój start zaliczam do udanych. Sobota (IV runda) zakończona z wynikiem 3-3-3. Bardzo fajne, a zarazem udane przejazdy. Niedziela (V runda) zakończona z wynikiem 3-3-4. Miałem trochę problemów z motocyklem, ale udało mi się z nimi poradzić. Tor był bardzo szybki i wymagający, pozwalał na dalekie skoki - wspomina zawody Artur
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., źródło: UM Limanowa
Ostatnie Artykuły

Cztery nowe place zabaw wyrastają przy świetlicach w gminie Limanowa

Wielkanocne stroiki z całego powiatu pokazały, jak żywa jest tradycja

Muzeum Regionalne zamknęło rekordowy rok i szykuje się na kolejne prace

Justyna Tokarczyk obejmuje Limanowski Dom Kultury po oficjalnym powołaniu

Książka o Gorcach zamieniła spotkanie w lekcję krajobrazu i bioróżnorodności

Mammobus znów rusza przez powiat limanowski i zatrzyma się w dziewięciu miejscowościach

Wielkanocne spotkanie w Dziennym Domu Senior+ pokazało siłę miejskiej bliskości

Chłód nie zatrzymał Drogi Krzyżowej na Zagródcu w Kasince Małej

Stars Cheer Limanowa wrócił z mistrzostw Polski z medalami i dużym uznaniem

W Lubomierzu sezon zamknęła msza, po której każdy znalazł swoje miejsce

Wielkanocne stroiki i piosenki wypełniły urząd miasta dziecięcą radością

Dzieci weszły do komendy i od razu ruszyła lekcja bezpieczeństwa

Limanowskie biegi wracają na Miejską Górę z trasą, która nie odpuszcza

