Pszczoły i góry zamiast szkolnej ławki. Wycieczka zyskała nowy sens

Pszczoły i góry zamiast szkolnej ławki. Wycieczka zyskała nowy sens

FOT. Gmina Mszana Dolna

Na szkolną wyprawę można ruszyć po wiedzę i wrócić z głową pełną wrażeń. Tak właśnie wyglądał wyjazd uczniów z Brzączowic do Zagórzańskich Dziedzin, gdzie górski krajobraz stał się tłem dla lekcji o przyrodzie, pszczołach i turystyce. Ponad sto dzieci i nastolatków spędziło czas poza klasą, ale nie poza nauką. A w takim układzie wycieczka szybko przestaje być zwykłym wyjazdem.

  • Pszczoły, zapylacze i żywa lekcja przyrody
  • Grunwald i Śnieżnica dały dwie różne drogi w góry
  • Wyjazd, który zostaje w pamięci na dłużej

Pszczoły, zapylacze i żywa lekcja przyrody

Uczniowie Szkoły Podstawowej w Brzączowicach przyjechali w rejon Beskidu Wyspowego i Gorców tuż przed wakacjami. Program nie ograniczył się do spaceru po okolicy. Organizatorzy postawili na zajęcia, które łączyły przyrodę z turystyką i pokazywały, że teren może być równie ważny jak sala lekcyjna.

Największe zainteresowanie wzbudziły warsztaty poświęcone pszczołom. Dzieci i młodzież słuchały o życiu ula, roli zapylaczy i o tym, dlaczego te niewielkie owady mają wpływ na cały ekosystem. W ramach zajęć „Pszczeli świat” padły też konkretne wskazówki dotyczące roślin, które warto sadzić i pielęgnować, by stworzyć dobry warunek dla pszczół. To wiedza, która wykracza poza szkolny program, bo od razu łączy biologię z codziennym myśleniem o otoczeniu.

W wyjeździe wzięło udział ponad 100 uczniów ze wszystkich klas szkoły podstawowej. Zajęcia odbywały się w miejscach wyróżnionych Znakiem Promocyjnym Zagórzańskie Dziedziny, co dla szkół i grup zorganizowanych oznacza ofertę sprawdzoną i nastawioną na edukację w terenie, nie tylko na krótką atrakcję.

Grunwald i Śnieżnica dały dwie różne drogi w góry

Gdy część grupy ruszała na zajęcia stacjonarne, inne zespoły wyszły na szlak. Młodsi zdobywali Grunwald, starsi kierowali się na Śnieżnicę. Taki podział nie był przypadkowy. Pozwolił dopasować trasę do wieku uczestników i pokazać, że górska wycieczka może mieć różne tempo oraz różny poziom trudności.

Jedna z grup trafiła również na nową propozycję z zagórzańskiej oferty – warsztaty „Zagórzańskie kąpiele api–przyrodnicze”. Uczestników prowadził leśnik i pszczelarz w jednej osobie, więc zajęcia miały wyraźny, praktyczny charakter. W tym przypadku teoria nie wisiała w powietrzu. Była osadzona w lesie, w rozmowie o przyrodzie i w bezpośrednim kontakcie z tym, co zwykle pozostaje tylko w książce.

O zaplecze dla uczestników zadbali przedstawiciele Janda Resort & Conference oraz Młodzieżowego Ośrodka Rekolekcyjno–Rekreacyjnego na Śnieżnicy. Dzięki temu wyjazd miał nie tylko program, ale też porządną organizację – ważną zwłaszcza wtedy, gdy z grupą jedzie ponad setka młodych osób i każdy element dnia musi się spiąć bez zgrzytu.

Wyjazd, który zostaje w pamięci na dłużej

Tego typu szkolna wyprawa zostawia po sobie coś więcej niż zdjęcia i pamiątkowe opowieści po powrocie. Uczniowie wrócili z nową wiedzą, ruchem w górach i doświadczeniem, które łączy odpoczynek z nauką. Bez telefonów, bez pośpiechu, za to z uwagą skierowaną na przyrodę i ludzi, którzy potrafią o niej opowiadać.

Właśnie na tym polega siła takich wyjazdów. Nie trzeba wybierać między edukacją a wycieczką, jeśli program potrafi połączyć jedno z drugim. Zagórzańskie Dziedziny pokazały to bardzo wyraźnie.

na podstawie: Urząd Gminy Mszana Dolna.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Mszana Dolna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.