Słowaccy uczniowie z Habovki odkrywają Limanową. Wizyta pełna niespodzianek

Słowaccy uczniowie z Habovki odkrywają Limanową. Wizyta pełna niespodzianek

Ewa Binek prowadzi ich przez miasto, strażacy z Łososiny otwierają drzwi wozu, a na koniec – festyn i lokalne przysmaki. Tak wyglądała kilkudniowa wizyta młodzieży z Orawy w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 4.

Goście z zaprzyjaźnionej szkoły w Habovce przybyli na zaproszenie dyrektora Alberta Golonki. Program pobytu był napięty – od zwiedzania po wspólne zabawy, od historii po strażacką przygodę.

  • Z Nowego Sącza przez Łososinę po limanowski festyn

Z Nowego Sącza przez Łososinę po limanowski festyn

Wycieczka rozpoczęła się od przeszłości. Uczniowie ze Słowacji spacerowali po Nowym Sączu : ruiny Baszty Kowalskiej, ratusz, Bazylika św. Małgorzaty, a także pomnik Żydów zamordowanych podczas II wojny światowej. Potem przewodnik Ewa Binek – anglistka z miłością do języka słowackiego – pokazała im centrum Limanowej.

Po południu rola przewodników przeszła na polskich uczniów. Oprowadzili kolegów po szkole, zabrali do zabytkowego kościoła w Łososinie Górnej i parku z Pomnikiem Legionistów. Przy okazji szlifowali umiejętności komunikacji – choć języki są podobne, czasem przydawał się angielski lub po prostu gest.

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łososinie Górnej przygotowali niespodziankę: bliski kontakt z wozem strażackim, wgląd w codzienną służbę, możliwość wsiąść za ster.

Sobotni finał należał do Festynu Rodzinnego. Słowaccy goście próbowali lokalnych przysmaków, korzystali z przygotowanych atrakcji, a wieczorem wracali na Orawę z telefonami pełnymi zdjęć.

Dyrekcje obu szkół liczą na więcej takich spotkań.

na podstawie: Urząd Miasta Limanowa.