Folklor Limanowszczyzny na scenie. LIMANOWIANIE pokazali dawną energię

Folklor Limanowszczyzny na scenie. LIMANOWIANIE pokazali dawną energię

FOT. Urząd Miasta Limanowa

W Limanowskim Domu Kultury wieczór upłynął pod znakiem muzyki, tańca i pamięci o regionie. Zespół Regionalny LIMANOWIANIE im. Ludwika Mordarskiego przypomniał, że tradycja nie musi stać w miejscu, jeśli niesie ją dobra energia i scena pełna ludzi z pasją. Publiczność dostała nie tylko pokaz umiejętności, ale też opowieść o Beskidzie, pasterskich zwyczajach i dziedzictwie, które nadal żyje w codziennym rytmie miasta.

  • Na scenie pojawił się cały rytm regionu
  • Pasterstwo i dawne instrumenty wniosły do sali klimat Beskidu
  • Finał po warsztatach domknął wieczór wspólną pracą

Na scenie pojawił się cały rytm regionu

Spotkanie otworzyła dyrektor Limanowskiego Domu Kultury Justyna Tokarczyk, zwracając uwagę na potrzebę pielęgnowania lokalnych tradycji i przekazywania ich dalej. Ten wątek wybrzmiał później bardzo wyraźnie, bo kolejne występy nie były jedynie scenicznym popisem. Układały się w opowieść o miejscu, z którego wyrasta zespół, i o ludziach, którzy od lat dbają, by regionalny folklor nie zniknął z pamięci.

Program prowadził Marian Wójtowicz, przybliżając historię działalności LIMANOWIAN oraz ich występy i dorobek. Dzięki temu publiczność mogła nie tylko oglądać taniec, lecz także zrozumieć, skąd bierze się jego siła. W repertuarze pojawiły się dobrze znane formy regionalne, a każdy kolejny układ dokładał własny akcent do żywej, dynamicznej całości.

Wśród prezentowanych tańców znalazły się między innymi:

  • polka suwana,
  • polka z przytupem,
  • kukułecka,
  • kowola,
  • sztajer,
  • raśko,
  • polka limanowianka,
  • polka beznoga,
  • przepiórka.

Pasterstwo i dawne instrumenty wniosły do sali klimat Beskidu

Szczególnie mocno wybrzmiała część poświęcona tradycjom pasterskim. To właśnie tam folklor nabrał bardziej opowieściowego charakteru, a sceniczne obrazy zaczęły prowadzić widzów w stronę dawnych beskidzkich zwyczajów. Prezentacja instrumentów pasterskich i towarzyszących im melodii dołożyła do wydarzenia warstwę, której nie da się zastąpić samym ruchem czy strojem. Była w tym prostota, ale też pewna surowa uroda, dobrze znana każdemu, kto zna góralską kulturę nie z katalogu, lecz z życia.

W trakcie spotkania członkowie zespołu podziękowali też Bartłomiejowi Miszczakowi za zaangażowanie i wkład w rozwój artystycznej pracy grupy. Tego typu gesty często umykają na tle występu, a jednak właśnie one pokazują, jak wiele zależy od codziennej współpracy, cierpliwości i zaplecza, którego nie widać z widowni.

Finał po warsztatach domknął wieczór wspólną pracą

Na zakończenie zaprezentowano choreografię przygotowaną podczas warsztatów. To był moment, w którym cały wieczór spiął się w jedną całość: tradycja, nauka, ćwiczenie kroków i sceniczny efekt. Właśnie takie finały najlepiej pokazują, że folklor nie jest jedynie wspomnieniem dawnych czasów. W Limanowej stał się na chwilę czymś bardzo aktualnym – wspólnym działaniem, ruchem i żywą pamięcią o regionie.

na podstawie: Urząd Miasta Limanowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Limanowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.