Orkan w Krakowie zaskakuje. To nie pomnik lecz żywy portret

Orkan w Krakowie zaskakuje. To nie pomnik lecz żywy portret

W salach Muzeum Narodowego w Krakowie pojawił się obraz, który dla wielu osób z Gorców i okolic ma znaczenie większe niż zwykła muzealna atrakcja. To portret Władysława Orkana namalowany przez Jana Rembowskiego – twórcę bliskiego pisarzowi nie tylko artystycznie, ale też po ludzku. Na wystawie „Młodopolska grupa pięciu. Zapomniani buntownicy” Orkan nie wygląda jak szkolny symbol ani spiżowa postać z podręcznika. Patrzy z płótna jak ktoś rozpoznawalny, bliski, zakorzeniony w swoim miejscu.

  • Jan Rembowski pokazał Orkana bez szkolnego patosu
  • Z Krakowa prowadzi prosty trop do miejsc, które ukształtowały Orkana

Jan Rembowski pokazał Orkana bez szkolnego patosu

Jan Rembowski uchodził za jednego z bardziej niepokornych artystów Młodej Polski, a z Orkanem łączyły go rozmowy o sztuce, fascynacja folklorem i uważność na zwykłe życie ludzi z gór. Ta bliskość jest na obrazie wyraźnie widoczna. Portret nie podnosi pisarza na piedestał, tylko zatrzymuje go w naturalnym, ludzkim ujęciu. Bez nadęcia. Bez dystansu.

Właśnie dlatego ten obraz tak mocno działa na odbiorcę. Dla ludzi znających Orkana z nazwy to po prostu kolejny eksponat. Dla tych, którzy kojarzą Porębę Wielką, Gorce i Zagórzańskie Dziedziny, to już fragment własnej opowieści przeniesiony do Krakowa . W muzealnej sali spotykają się więc dwa światy – stolica sztuki i miejsce, z którego wyrastał pisarz.

Z Krakowa prowadzi prosty trop do miejsc, które ukształtowały Orkana

Wystawa w Muzeum Narodowym jest okazją, by spojrzeć na Orkana szerzej niż tylko przez lekturę szkolną. Obraz Rembowskiego przypomina, że za nazwiskiem stoi konkretna biografia, krajobraz i doświadczenie wyniesione z górskiej codzienności. Dlatego oglądanie portretu może być dopiero początkiem. Drugi krok prowadzi myślą do miejsc, które ukształtowały pisarza i nadały jego twórczości tak wyraźny, regionalny ton.

To dobra wiadomość także dla tych, którzy planują krótki wypad do Krakowa albo wracają później w swoje strony. Wystawę można zobaczyć do 5 lipca, a potem bez trudu dopisać do tej wizyty własny ciąg dalszy – wyjazd w stronę Gorców, do Poręby Wielkiej i dalej po Zagórzańskich Dziedzinach. Taka droga pozwala zobaczyć Orkana nie jako muzealny znak, lecz jako postać mocno osadzoną w krajobrazie, z którego wyrósł.

na podstawie: Urząd Gminy Mszana Dolna.