W Szczyrbskim Jeziorze padły wyniki, które mogą dać przewagę w nowym sezonie

W Szczyrbskim Jeziorze padły wyniki, które mogą dać przewagę w nowym sezonie

Na słowackich trasach w Szczyrbskim Jeziorze zimowy sezon nie skończył się spokojnie. Zawodnicy LKS „Witów ski” Mszana Górna przywieźli stamtąd miejsca blisko czołówki, a kilka wyników pokazało, że potrafią rywalizować z mocnymi grupami także poza granicami kraju. Najbliżej podium była Adrianna Albrzykowska, ale dobrze pokazali się też Natalia Gucia, Łukasz Kraska, Antonina Wojtyczka, Emilia Grzędziak i Wojciech Dawiec.

  • Sprinty w klasyku i bieg na finiszu, który wymagał więcej niż samych nóg
  • Slavic Cup przyniósł kolejne mocne akcenty
  • Sezon zakończony bez startu, ale z ważnym powodem

Sprinty w klasyku i bieg na finiszu, który wymagał więcej niż samych nóg

Podczas Mistrzostw Słowacji 21 i 22 marca młodzi narciarze z Mszany Górnej zmierzyli się z trasami, które szybko oddzielają tych, którzy jadą równo, od tych, którzy potrafią jeszcze przycisnąć w końcówce. Pierwszego dnia biegano sprinty techniką klasyczną, a tam najlepiej odnalazła się Adrianna Albrzykowska. Zajęła 4. miejsce i przegrała finał tylko minimalnie ze Słowaczką startującą na nartach łyżwowych. W młodszej grupie finał wywalczyła także Natalia Gucia, kończąc rywalizację na 6. pozycji.

Drugiego dnia startowano techniką łyżwową ze startu masowego. Tu zawodnikom z LKS „Witów ski” nie ułatwiono zadania, bo zostali ustawieni w ostatnich, ósmych szeregach. Oznaczało to więcej sił straconych na przebijanie się do przodu, a mniej na właściwą walkę o lokaty. Mimo tego Łukasz Kraska bardzo szybko włączył się do gry o czołowe miejsca i już na drugim kilometrze objął prowadzenie. Utrzymał się tam długo, ale na finiszu musiał uznać wyższość bardziej doświadczonych rywali i zajął 5. miejsce. Podobnie Antonina Wojtyczka długo trzymała się w czołowej grupie, kończąc bieg na 7. pozycji.

Wyniki z tych dwóch dni pokazują coś więcej niż same cyfry w klasyfikacji. Dla młodych biegaczy z Mszany Górnej to był kontakt z rywalizacją, w której o miejscu decydują nie tylko nogi, ale też ustawienie na starcie, odporność i umiejętność reagowania na tempo narzucone przez innych.

Slavic Cup przyniósł kolejne mocne akcenty

Następny weekend w Szczyrbskim Jeziorze upłynął już pod znakiem zawodów FIS Slavic Cup, również rozgrywanych na tych samych trasach. To była już mocniejsza, międzynarodowa stawka, z zawodnikami z trzech krajów. W takim gronie każdy błąd kosztuje więcej, ale też każdy dobry występ waży podwójnie.

W biegu na 10 km techniką klasyczną Emilia Grzędziak zajęła 13. miejsce, a jednocześnie była druga w kategorii zawodniczek do lat 18. To rezultat, który dobrze pokazuje jej pozycję nie tylko w młodszej stawce, ale też na tle starszych rywalek. Dzień później Wojciech Dawiec wystartował na 10 km techniką łyżwową. W bardzo licznej obsadzie zajął 26. miejsce, ale wśród zawodników do 18 lat był szósty, a w klasyfikacji polskich juniorów skończył jako drugi.

  • Emilia Grzędziak – 13. miejsce na 10 km klasykiem, 2. w U18
  • Wojciech Dawiec – 26. miejsce na 10 km łyżwą, 6. w U18, 2. wśród polskich juniorów

Sezon zakończony bez startu, ale z ważnym powodem

W tych zawodach nie pojawiła się Aleksandra Kołodziej. Jej sezon zakończył się po bardzo udanych Mistrzostwach Polski, a teraz wybrała obowiązki studenckie i pojechała zdawać egzaminy na AWF w Katowicach . To naturalny moment przerwy, który dla wielu młodych sportowców przychodzi właśnie wtedy, gdy forma zaczyna się zaznaczać najmocniej.

Dla całej grupy z Mszany Górnej marcowe starty w Szczyrbskim Jeziorze zamknęły zimę w sposób, który może mieć znaczenie dalej niż tylko w tabeli wyników. Były miejsca w pierwszej dziesiątce, był kontakt z mocniejszą stawką i były też sytuacje, które uczą więcej niż spokojny trening. A to w sportach zimowych często decyduje o tym, czy kolejny sezon zaczyna się od zera, czy już z pewnym doświadczeniem w kieszeni.

na podstawie: Urząd Gminy Mszana Dolna.