Pierwszy piknik w szkole w Nowym Rybiu połączył uczniów, rodziców i absolwentów

Pierwszy piknik w szkole w Nowym Rybiu połączył uczniów, rodziców i absolwentów

Na szkolnym placu w Nowym Rybiu tego dnia było słychać śmiech dzieci, muzykę i rozmowy, które zwykle toczą się za rzadko. Pierwszy Piknik Rodzinny przyciągnął uczniów, rodziców, absolwentów i gości, a każdy kolejny punkt programu dokładał własny kolor do tego obrazu. Najmocniej wybrzmiała obecność najmłodszych, bo to oni nadali wydarzeniu lekkość i tempo. W tle pozostało ważne wrażenie – wokół tej szkoły wciąż łatwo zebrać ludzi różnych pokoleń.

  • Najmłodsi wyszli na scenę i od razu podbili publiczność
  • Piana Party i dmuchańce utrzymały dzieci w ruchu
  • Rodzice i strażacy dopięli szkolne święto

Najmłodsi wyszli na scenę i od razu podbili publiczność

Podczas wydarzenia 23 maja teren Szkoły Podstawowej im. Marii Dąbrowskiej w Nowym Rybiu wypełnił się nie tylko rodzinami, ale też energią, którą trudno podrobić. Dyrektor Maria Sułkowska powitała gości i zaprosiła na część artystyczną, a program otworzyły dzieci z oddziałów przedszkolnych.

Na scenie pojawiły się piosenki przygotowane z myślą o mamach i tatych, były wiersze, tańce i krótkie, żartobliwe występy. Publiczność reagowała żywiołowo, ale największe poruszenie budziły występy najmłodszych. To właśnie one najczytelniej pokazały, że szkolne święto nie musi opierać się na wielkiej oprawie, by zostać zapamiętane.

Wśród gości znaleźli się m.in.:

  • Jan Skrzekut, wójt Gminy Limanowa,
  • Stanisław Młyński, radny Gminy Limanowa,
  • Jan Myszka, sołtys Nowego Rybia,
  • Jerzy Kruczek, sołtys Starego Rybia,
  • Edyta Król, dyrektor Gminnego Zespołu Obsługi Szkół.

Piana Party i dmuchańce utrzymały dzieci w ruchu

Po części artystycznej szkolny teren zmienił się w miejsce swobodnej zabawy, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Najmłodsi nie ograniczali się do jednej atrakcji, bo program był pomyślany tak, by łączyć ruch, śmiech i zwykłą dziecięcą ciekawość.

Na uczestników czekały między innymi:

  • dmuchańce,
  • animacje,
  • malowanie twarzy,
  • kolorowe tatuaże,
  • warsztaty tworzenia glutków,
  • bieg na orientację z mapą,
  • gry i zabawy sportowe,
  • strefa poświęcona zdrowemu stylowi życia i odżywianiu.

Największe zainteresowanie wzbudziło jednak Piana Party. Dzieci ruszały w pianę bez namysłu, a całość szybko zamieniła się w jedną z tych atrakcji, o których potem mówi się jeszcze długo po powrocie do domu. W szkolnym planie dnia rzadko pojawia się tak dużo swobody, a właśnie ona nadała temu piknikowi szczególny rytm.

Nie zabrakło też poczęstunku. Na stołach pojawiły się domowe ciasta, popcorn, hot dogi, grillowane kiełbaski i lody. To był prosty, ale trafiony zestaw – taki, który na rodzinnych spotkaniach liczy się bardziej niż najbardziej wymyślna oprawa.

Rodzice i strażacy dopięli szkolne święto

Za powodzeniem pierwszego Pikniku Rodzinnego stała nie tylko szkolna scena i przygotowane atrakcje, ale też zaangażowanie rodziców. To oni włączyli się w organizację wydarzenia, poświęcili czas i zadbali o szczegóły, bez których takie spotkanie nie miałoby tego samego charakteru. Widać było, że dla wielu osób nie był to tylko jednorazowy obowiązek, ale gest wykonany z myślą o dzieciach i szkole.

Swoją obecnością i wsparciem zaznaczyli się także druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Rybiu. Czuwali nad bezpieczeństwem uczestników, pomagali w trakcie pikniku i dołożyli swoją cegiełkę do spokojnego przebiegu wydarzenia. Podziękowania otrzymali również sponsorzy oraz osoby wspierające szkołę.

Całość miała w sobie coś więcej niż tylko udaną zabawę. To było spotkanie, które połączyło uczniów, rodziców, absolwentów i zaproszonych gości w jednym miejscu, bez pośpiechu i bez sztucznego dystansu. W Nowym Rybiu dało się tego dnia zobaczyć, jak ważne są takie chwile – bo to właśnie z nich rodzą się szkolne tradycje, które zostają na dłużej niż jeden majowy popołudniowy gwar.

na podstawie: UG Limanowa.