W limanowskim szpitalu padły słowa wdzięczności dla pielęgniarek i położnych

W limanowskim szpitalu padły słowa wdzięczności dla pielęgniarek i położnych

FOT. Szpital Powiatowy w Limanowej im. Miłosierdzia Bożego

W limanowskim szpitalu tego dnia nie chodziło o statystyki ani procedury. Na pierwszy plan wyszły osoby, które najczęściej są przy pacjencie wtedy, gdy liczą się spokój, cierpliwość i szybka reakcja. Podczas spotkania z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarek i Położnych padły słowa uznania, ale też bardzo konkretne podziękowania za codzienną pracę. To właśnie ona najczęściej decyduje o tym, jak pacjent pamięta pobyt na oddziale.

  • W sali padły podziękowania za pracę, której nie widać na pierwszy rzut oka
  • „Wyjątkowy szpital” i codzienność, w której sukces rodzi się z zespołu

W sali padły podziękowania za pracę, której nie widać na pierwszy rzut oka

W spotkaniu uczestniczył dyrektor szpitala Marcin Radzięta oraz przedstawicielki i przedstawiciele pielęgniarskiego zaplecza placówki – przełożona pielęgniarek, oddziałowe z poszczególnych oddziałów, pielęgniarka epidemiologiczna, pielęgniarka koordynująca pracę poradni specjalistycznych i pełnomocnik ds. jakości. Taki skład nie był przypadkowy. W jednym miejscu spotkali się ludzie, którzy na co dzień odpowiadają za rytm pracy oddziałów i za to, by pacjent nie został sam z niepokojem, pytaniami i bólem.

Dyrektor przekazał życzenia całemu personelowi pielęgniarskiemu i położniczemu, podkreślając, że wyrazy uznania należą się wszystkim wykonującym te zawody w szpitalu. W jego słowach wybrzmiała wdzięczność nie tylko za fachowość, ale też za sposób, w jaki personel rozmawia z chorymi i ich bliskimi. Jak zaznaczył:

„Dziękuję za to, że leczycie nie tylko lekami, ale również uśmiechem, dobrym słowem, a czasem także żartem”.

W wystąpieniu pojawił się też ważny dla pacjentów wniosek: dobrze zorganizowana praca oddziałów, profesjonalizm i życzliwe podejście personelu składają się na opinię o szpitalu równie mocno jak sprzęt czy procedury. To właśnie pielęgniarki, pielęgniarze i położne są najbliżej codziennych doświadczeń chorych, a ich obecność często porządkuje trudny dzień na oddziale.

„Wyjątkowy szpital” i codzienność, w której sukces rodzi się z zespołu

Głos zabrała również Bożena Bugajska, przełożona pielęgniarek limanowskiego szpitala. Mówiła o miejscu pracy jako o „wyjątkowym szpitalu”, gdzie nie brakuje zadań wymagających dużej odporności i współpracy. Z jej wypowiedzi wyłaniał się obraz codzienności dobrze znany osobom pracującym w ochronie zdrowia – napięte tempo, trudne sytuacje i zadania, które z początku wyglądają na ponad siły, a później kończą się wspólnym efektem pracy całego zespołu.

Bugajska zwróciła uwagę, że w biegu dyżurów szczególnego znaczenia nabierają chwile zatrzymania. Takie jak ta – gdy można usiąść razem, spojrzeć na swoją pracę z dystansu i usłyszeć, że wysiłek nie ginie w codziennym pośpiechu. Dla personelu to coś więcej niż kurtuazja. To sygnał, że praca przy pacjencie, często wykonywana w cieniu innych decyzji i działań, jest zauważana i doceniana.

Właśnie dlatego Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych w limanowskim szpitalu ma charakter nie tylko symboliczny. Przypomina, że za sprawnym funkcjonowaniem oddziałów stoją ludzie, którzy łączą wiedzę, doświadczenie i zwykłą ludzką uważność. A w szpitalu to połączenie ma szczególną wagę.

na podstawie: Szpital Limanowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Szpital Powiatowy w Limanowej im. Miłosierdzia Bożego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.