Jacek Stachoń zdobył złoto i sięgnął po tytuł mistrza Europy

FOT. Urząd Miasta Limanowa
Na macie w Świnoujściu padł wynik, który długo będzie wracał w rozmowach o limanowskim sporcie. Jacek Stachoń wywalczył złoty medal w karate kyokushin i został mistrzem Europy w kategorii młodzików do 50 kg. Stawka była ogromna, bo na starcie stanęło 468 zawodników z 25 krajów. A jednak to właśnie reprezentant Limanowej wyszedł z tych mistrzostw z najcenniejszym krążkiem.
- Złoty finisz w mocno obsadzonym turnieju
- Mikołaj Limanówka walczył do końca mimo kontuzji
- Za sukcesem stoi praca całego zespołu
Złoty finisz w mocno obsadzonym turnieju
W 37. Mistrzostwach Europy Karate Kyokushin, rozegranych 24 i 25 kwietnia w Świnoujściu, nie brakowało napięcia, mocnych pojedynków i sportowej surowości, z której słynie ta dyscyplina. Jacek Stachoń poradził sobie jednak z presją tak, jak robią to zawodnicy dojrzali mimo młodego wieku – pewnie, konsekwentnie i bez zostawiania złudzeń rywalom.
Jego triumf nie był przypadkiem ani jednorazowym przebłyskiem. Klub podkreśla, że przeszedł przez turniej bardzo pewnie, a finałowy efekt był wyraźnym potwierdzeniem formy, którą budował przez długi czas na treningach. Dla Limanowej to wynik, który stawia lokalne karate w świetle dużo szerszym niż tylko regionalne.
Mikołaj Limanówka walczył do końca mimo kontuzji
Obok złota Jacka ważny był też występ Mikołaja Limanówki. Nie wszedł do strefy medalowej, ale jego droga przez turniej była pełna charakteru. W eliminacjach dominował nad rywalem, a o wszystkim zadecydowała dopiero dogrywka z zawodnikiem z Hiszpanii.
To nie był zwykły sportowy epizod. Mikołaj zakończył start ze złamaniem kości palca prawej nogi, co tylko mocniej pokazuje, jak wiele kosztują takie pojedynki. W karate kyokushin nie ma miejsca na półśrodki – tu liczą się odporność, determinacja i gotowość do walki do ostatniej sekundy.
Za sukcesem stoi praca całego zespołu
Podczas mistrzostw zawodnikom towarzyszył trener Shihan Arkadiusz Sukiennik, posiadający 5 dan, a także rodzice, których obecność była ważnym zapleczem w tak wymagającym turnieju. W tego typu startach medal widać na podium, ale jego fundament powstaje znacznie wcześniej – na sali treningowej, w powtarzanych codziennie ćwiczeniach, w dyscyplinie i cierpliwości.
Twórca kyokushin karate Masutatsu Oyama przypominał:
„Za każdym triumfem kryją się nowe wyzwania”.
W przypadku Jacka Stachonia to zdanie brzmi wyjątkowo aktualnie. Złoto z mistrzostw Europy otwiera nowy etap, a dla limanowskiego klubu jest sygnałem, że ciężka praca potrafi przynieść wynik, którego nie sposób zlekceważyć.
na podstawie: UM Limanowa.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Limanowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Mammobus przyjedzie do Jodłownika i Niedźwiedzia. Badanie bez skierowania

W Słopnicach zamkną drogę na cały dzień. Roboty ruszą na pełnej szerokości jezdni

Wojewoda dał zielone światło dla kolejowej przebudowy w regionie

Jacek Stachoń zdobył złoto i sięgnął po tytuł mistrza Europy

Mycie rąk nadal robi największą różnicę w szpitalu i poza nim

Rusza nabór do limanowskich żłobków. Rodzice mają krótki termin na zgłoszenia

Limanowscy policjanci wrócili z medalami. W Rusinowie było też drużynowe złoto

Nagrobek bohatera z Łososiny Górnej odzyska blask dzięki 12 tys. zł

Szpilki, Runway i wielki powrót - majowy wieczór dla pań w Limanowej

Telefon z rzekomego banku kosztował ją ponad 30 tysięcy złotych

Muzyczna monografia Zagórzan przyciągnęła uwagę w Mszanie Dolnej

Policjant z Łukowicy ostrzegł dzieci przed pułapkami, które czekają codziennie

Kolejowa przebudowa w Limanowej dostała zielone światło

