Śnieg i wielkanocny jarmark znów spotkały się w mszańskim magistracie

3 min czytania
Śnieg i wielkanocny jarmark znów spotkały się w mszańskim magistracie

FOT. Urząd Gminy Mszana Dolna

W mszańskim magistracie rozmowy o wielkanocnym jarmarku szybko zeszły na temat, który w górach potrafi przewrócić każdy plan do góry nogami – na pogodę. Przed V Zagórzańskim Jarmarkiem Wielkanocnym spotkali się ludzie, którzy dobrze wiedzą, że organizacja takich wydarzeń to nie tylko program i stoiska, ale też nieustanne liczenie się z kaprysami marcowego nieba. W tym całym zamieszaniu znalazła się jednak chwila na świętowanie, trochę żartu i oddech przed kolejnymi tygodniami pracy.

  • W magistracie znów wrócił temat śniegu, który potrafi zaskoczyć wiosną
  • Osiem lat Zagórzańskich Dziedzin świętowano przy malinowym torcie
  • Po chwili oddechu kalendarz znów ruszył w stronę majówek i wakacji

W magistracie znów wrócił temat śniegu, który potrafi zaskoczyć wiosną

Podczas poniedziałkowego spotkania 9 marca przedstawiciele Zagórzańskich Dziedzin usiedli nad kolejnymi etapami przygotowań do jarmarku. Spraw organizacyjnych nie brakowało, ale w rozmowach szybko wrócił stary, dobrze znany motyw – wiosna w górach bywa nieprzewidywalna, a wielkanocne wydarzenia już nieraz pokazały, że śnieg potrafi pojawić się wtedy, gdy wszyscy czekają raczej na słońce.

To nie był temat z gatunku czysto towarzyskich przekomarzanek. W praktyce takie podejście mówi wiele o samym charakterze wydarzenia – jarmark w Zagórzu nie jest jedynie dekoracją kalendarza, ale spotkaniem, które trzeba przygotować z wyprzedzeniem i z zapasem cierpliwości. Tu liczy się nie tylko scenariusz, ale też gotowość na scenariusz awaryjny.

Osiem lat Zagórzańskich Dziedzin świętowano przy malinowym torcie

W samym środku przygotowań znalazł się też moment bardziej osobisty. 8 marca minęło osiem lat od powstania Zagórzańskich Dziedzin i ta rocznica nie przeszła bez śladu. Na stole pojawiła się „Malinowa księżniczka” – słodki akcent, który połączył jubileusz z atmosferą Dnia Kobiet.

Ciasto przygotowała Monika, a wokół stołu nie zabrakło też męskiego gestu pamięci o święcie kobiet. Zabrzmiało to jak krótka przerwa od codziennego biegu, ale też przypomnienie, że za kolejnymi wydarzeniami stoją ludzie, którzy od lat pracują razem i znają już dobrze własne tempo, żarty i obowiązki.

Po chwili oddechu kalendarz znów ruszył w stronę majówek i wakacji

Spotkanie miało jeszcze jeden ważny wymiar – pokazało, jak szybko w tym środowisku przesuwa się kalendarz. Skoro jarmark wielkanocny jest już tuż za rogiem, to naturalnie pojawiły się też następne plany. Wracały rozmowy o majówkach, o Śnieżnicy, o Mogielicy i o nabożeństwie u św. Brygidy, a zaraz za nimi zaczęły wybrzmiewać pierwsze pomysły na wakacyjne wydarzenia.

Nie było w tym pośpiechu nerwowości, raczej świadomość, że wiosna i lato w Zagórzu składają się z kolejnych spotkań, które trzeba najpierw dobrze ułożyć, a dopiero potem przeżyć. I choć na stole pojawił się tort, a rozmowy na chwilę zeszły na lżejsze tony, to po krótkim oddechu wszystko wróciło do punktu wyjścia – do pracy nad jarmarkiem, który zbliża się coraz szybciej.

na podstawie: Gmina Mszana Dolna.

Autor: krystian